CEO Ripple stawia na stablecoiny: 2 biliony dolarów na horyzoncie

CEO Ripple, Brad Garlinghouse, uważa, że w sektorze stablecoinów zapowiadają się gwałtowne wzrosty.
Jego zdaniem rynek może eksplodować, osiągając łączną wartość nawet 2 bilionów dolarów i to już w niedalekiej przyszłości.
Najważniejsze informacje
- CEO Ripple uważa, że kapitalizacja segmentu stablecoinów może wzrosnąć z 250 miliardów do 2 bilionów dolarów w przewidywalnej przyszłości.
- Kapitalizacja RLUSD przekroczyłą 500 mln dolarów. Depozytariuszem stablecoina jest bank BNY Mellon.
- Ripple ubiega się o amerykańską licencję bankową, by pogłębić integrację z sektorem tradycyjnych finansów.
Brad Garlinghouse w najnowszym wywiadzie dla CNBC opisuje coraz szerzej zakrojoną ekspansję stablecoinów. Wyjaśnia, że stoi za tym głównie rosnąca adopcja instytucjonalna, a także rozwój ram regulacyjnych.
CEO Ripple przyznaje, że jego firma dość późno dołączyła do przestrzeni stablecoinów, przede wszystkim dlatego, że w przepływach płatności biznesowych wykorzystywała tokeny innych podmiotów.
Ripple stawia na RLUSD w wyścigu stablecoinów
RLUSD, stablecoin wyemitowany przez Ripple i powiązany z dolarem amerykańskim, dał firmie możliwość dołączenia do trwającego już wyścigu. Ripple zyskuje tu mocną pozycję dzięki istniejącej bazie instytucjonalnej i zgodności z obowiązującymi przepisami.
Wiele osób uważa, że w ciągu zaledwie paru lat rynek stablecoinów osiągnie wartość biliona lub nawet 2 bilionów dolarów
– mówi Garlinghouse i dodaje, że Ripple ma wszelkie dane po temu, by skorzystać z pozytywnego klimatu.
CEO Ripple ogłosił też, że bank BNY Mellon będzie pełnił funkcję depozytariusza dla stablecoina RLUSD, którego kapitalizacja rynkowa w tym tygodniu przekroczyła 500 mln dolarów.
Eksperci wydają się podzielać optymizm Garlinghouse’a. Henrik Andersson, CIO firmy Apollo Capital, twierdzi, że takie przewidywania są zgodne z wewnętrznymi prognozami jego przedsiębiorstwa.
Widzimy, że coraz więcej firm z sektora fintech, a także banków, sieci społecznościowych i dużych detalistów emituje własne stablecoiny
– powiedział, wskazując na rosnącą konkurencję i adopcję w różnych sektorach.
Andersson zauważa też sukces liderów sektora, takich jak Tether, który doskonale wykorzystuję swoją dotychczasową dominację.
Patrząc w przyszłość, można przewidzieć, że istotnym katalizatorem dalszego postępu w tym segmencie może być ustawa GENIUS Act (Guiding and Establishing National Innovation for U.S. Stablecoins), regulująca rynek stablecoinów.
Ustawa nadaje stablecoinom w Stanach Zjednoczonych status oficjalnie regulowanych instrumentów finansowych, podlegających ścisłym wymogom prawnym i nadzorczym. Została już w czerwcu przegłosowana przez Senat, a teraz oczekuje na wprowadzenie w życie.
Nick Ruck, dyrektor LVRG Research, dodał, że bardziej przyjazne nastawienie Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełd może stworzyć klimat sprzyjający wzrostowi rynku stablecoinów. W takich warunkach kapitalizacja rzędu 2 bilionów dolarów wydaje się osiągalna.
Ripple stara się też umocnić powiązania z sektorem tradycyjnych finansów. Nieco wcześniej w tym miesiącu firma wystąpiła o licencję bankową do Urzędu Kontrolera Waluty (Office of the Comptroller of the Currency) oraz o otwarcie rachunku głównego w Rezerwie Federalnej.
Garlinghouse mówi, że ten ruch służy budowaniu mostów między światem tradycyjnych finansów a DeFi. Dla posiadaczy XRP (ale nie tylko) to dobry moment, by śledzić oba sektory i nauczyć się, jak zarabiać na kryptowalutach.
RLUSD firmy Ripple ma szansę się przyjąć
Tymczasem RLUSD konsekwentnie zyskuje na popularności, a ostatnio zintegrował się z dostawcą płatności kryptowalutowych Transak.
Stablecoin RLUSD trafił w dobry czas z debiutem rynkowym. W tej chwili token osiąga już kapitalizację rzędu 500 milionów dolarów od momentu debiutu na rynku niecałe siedem miesięcy temu.
XRP, token płatności transgranicznych Ripple, wzrósł w tym tygodniu o 7%, osiągając cenę 2,42 dolara, najwyższą od prawie dwóch miesięcy.
Stablecoiny to jeden z niewielu przypadków spektakularnego sukcesu kryptowalut. Przyciągnęły bowiem uwagę zarówno korporacji, jak i organów regulacyjnych.
Wzrost zainteresowania wspomaga też szeroki wachlarz instrumentów pochodnych. Coraz więcej traderów interesuje się prognozami i samodzielnie próbuje przewidywać ruchy rynkowe, na przykład na platformie Coinfutures.
Stablecoiny przebojem wchodzą na rynek i do portfeli
Ostatnie doniesienia, że Amazon, Walmart i inne duże firmy rozważają wprowadzenie płatności stablecoinami, wywołały poruszenie w tradycyjnym świecie finansów. Rynek błyskawicznie zareagował i odnotowano krótkotrwały wzrost wolumenu transakcji w stablecoinach. Wartość ta wyprzedziła nawet wolumen transakcji Visa w 2024 roku.
Frank Combay z Next Generation powiedział, że jasne ramy regulacyjne, zwłaszcza europejska ustawa MiCA, uwolniły potencjał wzrostu stablecoinów, usuwając największą do tej pory barierę: niepewność.
Combay jest zdania, że ekosystemy stablecoinów mogą obniżyć koszty transakcji o ponad 90% i stają się coraz bardziej atrakcyjne zarówno dla konsumentów, jak i korporacji.